I Liceum Ogólnokształcące w Szczecinku

lo.szczecinek.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Felietony Dzień Matki z ATUTem

Dzień Matki z ATUTem

W tym roku Dzień Matki stał się w Szczecinku świętem nie tylko rodzicielek, ale także ojców i opiekunów uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej. Aby je uczcić,

wszystkie te osoby, a także podopieczni ATUTu i ich goście, zebrali się 26 maja w SAPiKu przy ulicy Kilińskiego.

Środkiem mającym przekazać ogromną dawkę miłości i wdzięczności, była przede wszystkim poezja. Czytana i śpiewana. Nic dziwnego, ponieważ spotkanie to było jednocześnie inauguracją wydania tomiku wierszy uczestników WTZ. Rozpoczęcie stanowiła krótka przemowa i zadedykowanie występów wszystkim Rodzicom i Opiekunom. Następnie wypowiedziała się jedna z autorek wierszy. Od artystki dowiedzieliśmy się o ogromnej roli wyobraźni w tworzeniu poezji. Zaczął się występ. Zanim jednak przejdę do jego opisania, zwrócę uwagę na atmosferę panującą w pomieszczeniu. Dzięki subtelnym dekoracjom, palącym się świecom i łagodnej muzyce w tle, było niesamowicie klimatycznie i kameralnie.

Po raz kolejny wolontariusze z  I Liceum Ogólnokształcącego wsparli akcję organizowaną przez ATUT. Tym razem troje uczniów klas drugich - Agnieszka Pawliczuk, Wioletta Szczecińska oraz Konrad Kochański, interpretowało utwory z tomiku poezji. Wysłuchani zostali w pełnym skupieniu, ponieważ uczucie, jakie włożyli we wspaniałe odczytanie wierszy, od razu przyciągało uwagę i szacunek słuchaczy.

Wiersze były bardzo ładne i wzruszające. Najlepszą pochwałą dla nich będzie przytoczenie pewnego faktu. Prezentacja owych wierszy odbyła się po raz pierwszy rok temu, a wówczas odbiorcy wyrazili pragnienie, by zostały one wydane w postaci tomiku. Dzięki temu 26 maja br. można było nabyć "W locie piórko", czyli poetycki zbiór myśli podopiecznych ATUTu. Myślę, że można to uznać za ogromny sukces osób niepełnosprawnych, które na każdym kroku udowadniają swoją wrażliwość i uzdolnienie artystyczne.

Ciekawa była też forma występu. Mianowicie czytanie poezji przeplatało się z recitalem pani Ewy Polakowskiej. Wykonywane przez nią utwory muzyczne wieńczyły każdą serię wierszy. Mieliśmy okazję usłyszeć  tak słynne piosenki, jak "Nie ma jak u mamy", "Do Ciebie mamo", czy "Kasztany". Już po pierwszym utworze byłam przekonana o wokalnych zdolnościach pani Ewy. Słuchanie jej było przyjemnością, wzruszającą przyjemnością. Podejrzewam, że niejedna z obecnych mam uroniła łzę. Były chwile, w których słyszałam wokół siebie delikatne siąkanie nosem i szelest wyjmowanych z torebek chusteczek. Zauważyłam też, że otaczający mnie ludzie są poważni, pogrążeni w refleksji. Moim zdaniem świadczyło to tylko o umiejętnym poruszeniu wrażliwej struny w sercach zgromadzonych osób.

Lekka zmiana atmosfery miała miejsce podczas występu zespołu KLANG (instrumentarium Orffa), który rozpoczął swój występ od melodii „Ody do radości”, wykonanej na wielu instrumentach, m.in. na cymbałach. Po kilku utworach występ zakończył się, a artyści nagrodzeni zostali gromkimi brawami.

Kolejną atrakcję stanowił filmik, który łączył zmontowane zdjęcia podopiecznych ATUTu (m.in. z tegorocznego Jarmarku Twórczości Osób Niepełnosprawnych) oraz wypowiedzi tychże osób. Niezwykle wzruszające były te wyznania niepełnosprawnych dotyczące miłości i szacunku, jakimi darzą  swoich rodziców.

Ostatnim występującym artystą  był "sentymentalny drań", czyli Maciej Kuźniarski. Dla mnie (i, sądząc po entuzjastycznych reakcjach publiczności, nie tylko dla mnie) ten występ wokalny był nietuzinkowy. Widać było, że Maciej znakomicie czuje się na scenie, mogąc zaprezentować swoje zdolności. I robił to z przekonaniem i nieudawaną radością, która udzieliła się publice.

W podziękowaniu za wprowadzenie do życia trochę piękna, autorzy wierszy i uczestnicy obdarowani zostali kwiatami, zaś pani Ewa Polakowska otrzymała w dowód uznania duże, pluszowe serce. Imprezę zamykał skromny bankiet, podczas którego można było porozmawiać z artystami i osobiście im pogratulować.

Myślę, że zarówno organizatorzy, jak i uczestnicy i goście przeżyli ten czas wspaniale i dzień  ten na długo pozostanie w ich pamięci.

Autor:

Paulina Bruderek

uczennica klasy II c2

I Liceum Ogólnokształcące

im. Księżnej Elżbiety w Szczecinku